We wczorajszym spotkaniu ReBud KPR Ostrovia przegrała 27:33 z Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn, jednak dzięki 8 bramkowej przewadze z pierwszego spotkania to ostrowianie awansowali do czołowej czwórki rozgrywek.
Poniedziałkowe starcie miało bardzo podobny przebieg do pierwszego w Kwidzynie. Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn w pierwszej połowie miało przewagę. Kolejny raz najważniejszym graczem ofensywnym był Jovan Milicević. Ostrowska obrona nie pomagała swojemu bramkarzowi Kacprowi Ligarzewskiemu, który szybko został zmieniony przez Mikołaja Krekorę. Bramki dla biało-czerwonych znów rzucał najmłodszy Dawid Frankowski. W końcówce przewagę uzyskali ostrowianie, którzy dzięki trafieniom Ivana Burzaka i Kamila Adamskiego zeszli na przerwę remisując 16:16.
Zespół prowadzony przez Bartłomieja Jaszkę w drugiej połowie przez dłuższy okres czasu prowadził różnicą trzech trafień. Rebud KPR Ostrovia miała problemy z rzucaniem bramek, popełniając za dużo prostych błędów.
Cztery minuty przed końcem spotkania Energa Bank PBS MMTS prowadził już 32:26 i goście byli w grze o półfinał. W ostatnich minutach sprawy w swoje ręce wziął jednak Kamil Adamski, który zmniejszył prowadzenie MMTS-u do pięciu trafień, a po chwili kluczową piłkę w bramce odbił Krekora.
Kwidzynianie wygrali 33:27, ale nie odrobili strat z pierwszego spotkania. Z awansu do czołowej czwórki cieszyli się gracze ReBud KPR Ostrovii, którzy wygrywając pierwszy mecz z przewagą 8 trafień, po raz kolejny powalczą o medale mistrzostw Polski.
ReBud KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. – Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn 27:33 (16:16)
ReBud KPR Ostrovia: Krekora, Ligarzewski, Zimny – Adamski 11, Urbaniak 1, Kamyszek 2, Klopsteg, Frankowski 3, Gavashelishvili 4, Marciniak 1, Misiejuk, Smolikau 1, Burzak 3, Szpera 1, Krok.
Energa Bank PBS MMTS: Zakreta, Pisarkiewicz – Stempin, Łazarczyk 2, Milicević 6, Papaj 3, Pilitowski K. 1, Malczak 3, Landzwojczak 4, Skierka 1, Lewczyk 4, Kostro 4, Czarnecki 5.











