Reprezentacja Polski zwycięża po raz trzeci z rzędu. Pokonała Islandię 84:75 i zagwarantowała sobie wyjście z grupy.

W takich starciach liczą się podstawy – zabezpieczenie zbiórki i dzielenie się piłką. W obu aspektach Biało-Czerwoni zaprezentowali się lepiej. Drużyna wygrała spotkanie mimo jedynie pięciu trafionych rzutów z dystansu.

Jordan Loyd był kluczowy w końcówce. Zanotował 26 oczek (13/14 z linii), dodał dwie zbiórki, asystę i blok. Mateusz Ponitka był blisko kolejnego triple-double na EuroBaskecie. Do 18 punktów dołożył po osiem asyst i zbiórek, a także blok. Trafił 7/11 z gry. Kontrolował tempo spotkania, przewodził zespołowi.

Solidnie wypadł Dominik Olejniczak, który zaliczył 12 oczek, siedem zbiórek (pięć w ataku), asystę, blok i przechwyt.

– W pierwszej połowie zagraliśmy dobrą obronę. Taką, jak chcieliśmy. Wiedzieliśmy, że trójki to mocna broń Islandczyków, często z niej korzystali w sparingu z nami. Chcieliśmy je ograniczyć, zmusić przeciwników do gry 1 na 1 – z tego względu otworzył się center rywali. To ryzyko, które braliśmy pod uwagę. Znów pokazaliśmy wielki charakter w końcówce. W pewnych sytuacjach pomagaliśmy za bardzo, musieliśmy wprowadzić korekty w trakcie meczu. Kamil Łączyński swoim stylem pasuje bardzo dobrze pod takiego rywala. Musimy dokładnie przeanalizować to spotkanie. Dotychczasowe trzy starcia niosły ze sobą ogromne emocje, nerwy, oczekiwania. Najważniejsze, że mamy 3:0 i jedziemy do Rygi – mówi trener Igor Milicić.

Kolejny mecz Polska zagra z Francją we wtorek 2 września o godz. 20:30. Transmisja telewizyjna w TVP Sport.

Polska – Islandia 84:75 (19:16, 22:16, 20:19, 23:24)

Polska: Loyd 26, Ponitka 18, Olejniczak 12, Balcerowski 8, Łączyński 7, Pluta 6, Żołnierewicz 4, Sokołowski 3, Gielo 0, Michalak 0, Zapała 0

Islandia: Hlinason 21, Fridriksson 13, Hermannsson 10, Steinarsson 7, Palsson 6, Gudmundsson 5, Jonsson 5, Gunnarsson 4, Henningsson 2, Thrastarson 2, Bjornsson 0